Zabawa
AI tworzy film o historycznej Warszawie ze starych fotografii
Polski fotograf wykorzystał fotografie historyczne i sztuczną inteligencję do stworzenia filmu odtwarzającego Warszawę z pierwszej połowy XX wieku, zanim miasto zostało niemal całkowicie zniszczone podczas II wojny światowej.
Choć jego prace chwalono za nowatorskie ożywianie przeszłości miasta, krytykowano także łączenie zdjęć z zupełnie innych czasów, w tym obrazów z getta żydowskiego z czasów wojny.
Producentem filmu jest Mariusz Zając, fotograf i informatyk prowadzący popularną stronę na Facebooku „Kolory Historyczne”, na której dzieli się pokolorowanymi zdjęciami i filmami z historii Polski.
Zając twierdzi, że jego najnowsze dzieło jest pierwszym w swoim rodzaju. Wykorzystuje sztuczną inteligencję nie tylko do kolorowania archiwalnych obrazów Warszawy z lat 1910-1945, ale także do zrobienia z nich filmu.
Prawie dwuminutowemu filmowi towarzyszy także muzyka wygenerowana przez sztuczną inteligencję. Na Facebooku obejrzano go ponad milion razy.
Przepraszam, że przeszkadzam w czytaniu. Dalsza część artykułu znajduje się poniżej.
Notatki z Polski są prowadzone przez niewielki zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną fundację non-profit utrzymywaną z datków naszych czytelników. Bez Waszego wsparcia nie jesteśmy w stanie wykonywać naszej pracy.
Przedstawia sceny z ulic Warszawy, w tym znaczącą rolę dawnej ludności żydowskiej miasta. Przed II wojną światową w Warszawie mieszkało ponad 350 000 Żydów, stanowiąc około jednej trzeciej ogółu mieszkańców. Jedynym miastem na świecie o dużej populacji żydowskiej był wówczas Nowy Jork.
Jednak Żydzi z Warszawy i Polski zostali niemal całkowicie zniszczeni podczas Holokaustu. W filmie Zająca widać wyraźnie, że część wizerunków Żydów pochodzi z czasów okupacji niemieckiej, gdyż noszą oni opaski z gwiazdą Dawida, a tramwaj jest oznaczony gwiazdą Dawida.
W komentarzu pod filmem krytykowano fakt, że nosi on tytuł „Warszawskie marzenie” i że oprócz obrazów z getta wojennego odtwarza także optymistyczną muzykę.
Zając odpowiedział, że dzieło „nie jest dokumentem historycznym, zachowującym ciągłość czasu i wydarzeń”. Twierdził, że tytuł jest trafny, bo „w snach wszystko się miesza, prawdziwe wspomnienia i nierealne sytuacje”.
W innych negatywnych komentarzach wyrażono obawy, że takie techniki mogą zostać wykorzystane do oszukania widzów, aby pomyśleli, że oglądają prawdziwy materiał historyczny.
– powiedział Jerzy S. Majewski, historyk z Warszawy Gazety Wyborczej Gazeta określiła film jako „fałszowanie historii”, w którym wymieszały się różne okresy.
Mimo to, 17 000 „reakcji”, jakie film otrzymał na Facebooku, było prawie w całości pozytywnych, a wiele komentarzy chwaliło twórczość Zająca.
Rozmawiać z Gazety WyborczejZając powiedział, że pracuje obecnie nad nowym filmem, w którym wykorzysta obrazy z Powstania Warszawskiego, aby uzyskać efekt jakby nad miastem w czasie powstania przelatywał dron.
Dziś mija 77. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego.
Na pamięć o bitwie duży wpływ wywarła twórczość Sylwestra Brauna, członka polskiego podziemia, który fotografował dramatyczne i tragiczne wydarzenia.https://t.co/OprNr0Y0vX
— Notatki z Polski 🇵🇱 (@notesfrompoland) 1 sierpnia 2021 r
Daniel Tilles jest redaktorem naczelnym Notatki z PolskiPisał o sprawach polskich dla różnych publikacji, m.in Polityka zagraniczna, POLITYKA Europa, EUobserver I Dziennik Gazeta Prawna.
Typowy awanturnik. Zły odkrywca. Przyjazny myśliciel. Introwertyk.